Aparat Fotograficzny Roku 2021: Nie tylko lepsza jakość, ale i nowe technologie

Plebiscyt Imperatory WP to nasz sposób na świętowanie osiągnięć branży technologicznej. Niewątpliwie można do tego zaliczyć wysokiej jakości sprzęt fotograficzny, który jest doceniany przez grono miłośników z całego świata. Zarówno profesjonaliści, jak i hobbyści, podziwiają przemyślane projekty, wytrzymałe konstrukcje, wygodę obsługi, a przede wszystkim jakość z najwyższej półki.

Autor: Marcin Hołowacz | 21.12.2021

Sony A1

Sony A1 to wszechstronny bezlusterkowiec do zadań specjalnych. Pełnoklatkowa matryca pozwala rejestrować zdjęcia o rozdzielczości 50 Mpix z prędkością do 30 kl./s oraz filmować w 8K/30p i 4K/120p. Jego niewątpliwą zaletą jest ergonomia, która przypadnie do gustu nie tylko fotografom zaznajomionym z systemem Sony, ale również nowym użytkownikom.

Wśród ciekawych funkcji znajdziemy m.in. opcję Pixel Shift Multi Shooting oraz ulepszony system Real-time Eye AF, wykrywający i ustawiający ostrość na oku fotografowanej osoby. Sony A1 sprawdzi się niemal w każdej dziedzinie fotografii – od portretu, przez fotografię reklamową i ślubną, aż po sport.

ODDAJ GŁOS NA SONY A1

Canon EOS R3

Canon EOS R3 to sprzęt z najwyższej półki, przeznaczony do zawodowych fotografów. Urządzenie zostało wyposażone w 24,1-megapikselową matrycę typu stacked CMOS z tylnym podświetleniem (BSI), co przekłada się na równowagę w zakresie wydajności, rozdzielczości i szybkości.

Dzięki nowej konstrukcji stabilizowanej matrycy w pięciu osiach oraz szybkiemu odczytowi, możliwe jest niemal całkowite wyeliminowanie efektu rolling shutter. Korpus ma liczne usprawnienia pod względem ergonomii, a nowa wielofunkcyjna stopka, do której można podłączyć lampę błyskową oraz inne akcesoria, sprawdza się doskonale.

ODDAJ GŁOS NA CANON EOS R3

Fujifilm GFX 50S II

Fujifim GFX 50S IIto druga wersja jednego z najbardziej pożądanych średnioformatowych bezlusterkowców. Aparat otrzymał matrycę o rozdzielczości 51,4 Mpix i zapewnia między innymi znaczną szczegółowość obrazu oraz szeroką rozpiętość tonalną dzięki fizycznie dużemu przetwornikowi.

Wiele osób doceni także pięcioosiową stabilizację matrycy na poziomie 6,5 EV, co pozwala na znacznie łatwiejsze robienie zdjęć, nawet przy wadze 900 gramów i wymiarach 104,2 x 87,2 mm. Użytkownicy nie będą musieli zamartwiać się stanem korpusu, ponieważ jest uszczelniony w 60 miejscach oraz charakteryzuje się odpornością na niskie temperatury do -10 stopni.

Zdecydowaną zaletą jest to, że jest znacznie tańszy od konkurencji. W zasadzie jej nie ma, bo poza Fujifilm, żadna firma nie produkuje średnioformatowych bezlusterkowców w przystępnych dla zwykłego śmiertelnika cenach.

ODDAJ GŁOS NA FUJIFILM GFX 50S II

Nikon Z9

Nikon Z9 to flagowy model bezlusterkowca dla profesjonalistów. Wyposażono go w pełnoklatkowy sensor o rozdzielczości 45 Mpix z trybem seryjnym 20 kl./s oraz możliwością filmowania w 8K/60p. Warto zaznaczyć, że nie ma mechanicznej migawki, a jedynie elektroniczną - jako pierwszy w całej rodzinie Nikon Z.

Korpus został uszczelniony przed działaniem warunków atmosferycznych i charakteryzuje się dodatkową odpornością na mróz. Dzięki odpowiednio przygotowanym algorytmom sztucznej inteligencji, Nikon Z9 ma świetny tryb 3D-Tracking oraz detekcję dziewięciu tematów. Oczywiście nie mogło zabraknąć znanych już funkcji, jak: rozpoznawanie i śledzenie oczu, twarzy czy głowy u ludzi, jak też oczu lub całego ciała w przypadku zwierząt.

ODDAJ GŁOS NA NIKON Z9

Ricoh GR IIIx

Ricoh GR IIIx jest przykładem nowej generacji kompaktu do fotografii ulicznej. Seria tych aparatów jest ceniona przez osoby szukających niewielkiego sprzętu, oferującego przede wszystkim dobrą jakość. Urządzenie bez problemu zmieści się na przykład w odrobinę głębszej kieszeni spodni. 24-megapikselowa stabilizowana matryca APS-C jest obsługiwana przez procesor przetwarzania obrazu GR Engine 6. Nagrywając filmy można liczyć na maksymalną rozdzielczość Full HD przy 60 kl./s z kodekiem H.264. Ostatecznie jest to niewielki aparat o bardzo dobrych parametrach, pożądany przez miłośników fotografii ulicznej.

Najważniejsza różnica między nim, a modelem GR III (bez “x”) jest zastosowanie obiektywu o ekwiwalencie ogniskowej 40 mm, zamiast 28 mm, dzięki czemu nie trzeba podchodzić tak blisko fotografowanego motywu, a zniekształcenia są znacznie mniejsze.

ODDAJ GŁOS NA RICOH GR IIIX

Laptop Gamingowy Roku 2021: Acer Predator Helios 500

Czerń, czerwień i neonowy błękit. Najwydajniejsza karta graficzna, jaką udało się wcisnąć, najnowszy procesor, bijący po oczach gigahercami i wymyślna obudowa stylizowana na coś pomiędzy statkiem kosmicznym, wyścigowym samochodem i naddźwiękowym myśliwcem. Acha, i jeszcze diody RGB - jak najwięcej diod RGB! Co właśnie opisałem? Oczywiście, laptopy gamingowe. A przynajmniej popularne wyobrażenie o nich.

Autor: Konstanty Młynarczyk | 11.02.2022

Wyobrażenie to jest w ogromnej mierze… prawdziwe. Popularność gamingu stała się motorem ogromnego wzrostu sprzedaży wszystkiego, co jest przeznaczone dla graczy, prowadząc do absurdów w rodzaju pomalowanych na czerwono "gamingowych" pendrive'ów czy podświetlanych na kolorowo kubków na napoje.

Notebooki do gier po prostu zalały sklepy, a konkurencja stała się niezwykle zaciekła. Nic dziwnego, że wiele firm uległo pokusie oszczędzania na niektórych elementach, wypuszczając sprzęt, który kusi atrakcyjną ceną oraz "gamingowym" wyglądem i specyfikacją. Tymczasem, jak pokazują notebooki, które nominowaliśmy do nagrody Laptopa Gamingowego Roku w plebiscycie Imperatorów 2021,* nie ma drogi na skróty, bo w projektowaniu maszyny do grania liczą się szczegóły*.

Elementem, który za często pada ofiarą oszczędności, a który ogromnie wpływa na jakość grania, jest system chłodzenia. Jeśli nie będzie adekwatny do postawionego przed nim zadania, rosnąca temperatura obciążonych wydajnych komponentów szybko wymusi obniżenie wydajności - alternatywą jest zniszczenie sprzętu. Chcesz móc płynnie pograć CP2077 w wysokich detalach przez… 10 minut? Kup notebooka, którego producent oszczędzał na chłodzeniu.

Chłodzenie to dopiero czubek góry lodowej. Ogromnie ważny, ale jednak tylko czubek. O tym, czy granie będzie czystą przyjemnością, czy raczej torem przeszkód decyduje mnóstwo elementów takich jak dobrze zaprojektowane klawisze, jakość zastosowanego ekranu, a nawet lokalizacja portów, żeby nie wspomnieć już o takich oczywistościach, jak dobranie wszystkich elementów konfiguracji w sposób nie powodujących powstawania wąskich gardeł ograniczających wydajność.

Wszystkie nominowane notebooki to sprzęt, który można bez wahania polecić każdemu graczowi. Top of the top i creme de la creme. Ale zwycięzca może być tylko jeden i waszymi głosami stał się nim Acer Predator Helios 500, w którym, trzeba to powiedzieć, wszystkie detale są na poziomie bliskim perfekcji.

Laptop Biznesowy Roku 2021: Apple Macbook Pro M1

Notebooki biznesowe zaczynały jako urządzenia do ciężkiej pracy. Odporne na brutalne, biurowe traktowanie, wyposażone we wszystkie złącza, które mogą być potrzebne do podłączenia drukarek, monitorów, skanerów i miliona innych urządzeń peryferyjnych, zaopatrzone w zabezpieczenia dostępu niezbędne do tego, żeby chronić korporacyjne informacje i pojemne baterie, by można było dłużej zarabiać pieniądze dla firmy.

Autor: Konstanty Młynarczyk | 11.02.2022

Równolegle notebooki dla użytkowników prywatnych stawały się coraz bardziej eleganckie i wydajne, zachwycając smukłymi obudowami i świetnymi ekranami oraz licznymi funkcjami dodatkowymi. Aż wreszcie linia między najlepszymi przedstawicielami obydwu kategorii zaczęła się rozmywać - pojawili się prosumenci tacy jak pracujący na zlecenie specjaliści, graficy, fotografowie.

Dziś topowe komputery przenośne z kategorii, którą nazwaliśmy notebookami biznesowymi, to tak naprawdę uniwersalne urządzenia zaprojektowane z myślą nie tyle o pracownikach korporacji, ale raczej z zamiarem jak najlepszego spełnienia całej listy często sprzecznych oczekiwań, jakie może mieć wobec komputera współczesny profesjonalista. Jakie to oczekiwania?

Pierwszym paradoksem, z którym zmagają się producenci, jest próba zapewnienia maksymalnej wydajności, jak najdłuższego czasu pracy na baterii oraz jak najmniejszych rozmiarów i wagi. Więcej mocy obliczeniowej oznacza większe zużycie energii i wyższą temperaturę i konieczność stosowania wydajniejszego systemu chłodzenia. To oznacza większą obudowę oraz krótszy czas pracy na baterii - chyba, że zwiększy się rozmiar akumulatorów, co z kolei zwiększa wagę…

Wobec problemów, jakie stwarza poradzenie sobie z powyższym dylematem, inne kwestie okazują się zaledwie drobnymi niedogodnościami: jak zmieścić bardzo duży ekran i pełnowymiarową klawiaturę w bardzo małej obudowie? Jeśli zmniejszymy ramki ekranu, gdzie podziać kamerę? Jak, mimo odchudzania obudowy do granic możliwości, umieścić w niej porty i złącza pozwalające na wygodną współpracę z urządzeniami peryferyjnymi? Każdy z producentów najlepszych z najlepszych, czyli notebooków biznesowych, które trafiły do naszego top 5 i zdobyły nominację do Imperatorów, daje na te pytania trochę inną odpowiedź.

Dell, projektując model XPS 15 "wymaksował", mówiąc językiem graczy, wydajność, wygodę i możliwości swojego komputera, decydując, że waga i czas pracy są nieco (tylko nieco!) mniej ważne. Z kolei Lenovo stworzyło notebooka, który wydaje się nic nie ważyć i jest tak cienki, iż trudno uwierzyć, że jest w stanie wytrzymać bardzo surowe traktowanie. Ceną, jaką płaci za to przyszły użytkownik ThinkPada X1 Titanium Yoga, jest niższa wydajność oraz troszkę (tylko troszkę!) mniejszy ekran. Microsoft poszedł ze swoim Surface Pro 8 w jeszcze inną stronę, dokonując rzeczy wydawałoby się niemożliwej i zamykając wydajny komputer w obudowie tabletu. Ale jak się okazało, największe uznanie zdobyła firma Apple i jej najnowszy MacBook Pro. Dlaczego?

Apple, jak się wydaje, znalazło złoty klucz do tajemnicy notebooków biznesowych. Klucz, któremu na imię M1. To nowy chip, który w odróżnieniu od bazujących na architekturze x86 procesorów Intela i AMD wykorzystuje znacznie bardziej energooszczędną i emitującą mniej ciepła, znaną ze smartfonów i tabletów architekturę ARM. Przełomem w przypadku M1 jest wydajność, która nie tylko dorównuje, ale w wielu aspektach przewyższa tradycyjne CPU, dając projektantom MacBooków świętego graala: wydajność, energooszczędność i niską temperaturę w jednym.

uwaga

Niektóre elementy serwisu mogą niepoprawnie wyświetlać się w Twojej wersji przeglądarki. Aby w pełni cieszyć się z użytkowania serwisu zaktualizuj przeglądarkę lub zmień ją na jedną z następujących: Chrome, Mozilla Firefox, Opera, Edge, Safari

zamknij