Laptop Gamingowy Roku 2021: Acer Predator Helios 500

Czerń, czerwień i neonowy błękit. Najwydajniejsza karta graficzna, jaką udało się wcisnąć, najnowszy procesor, bijący po oczach gigahercami i wymyślna obudowa stylizowana na coś pomiędzy statkiem kosmicznym, wyścigowym samochodem i naddźwiękowym myśliwcem. Acha, i jeszcze diody RGB - jak najwięcej diod RGB! Co właśnie opisałem? Oczywiście, laptopy gamingowe. A przynajmniej popularne wyobrażenie o nich.

Autor: Konstanty Młynarczyk | 11.02.2022

Wyobrażenie to jest w ogromnej mierze… prawdziwe. Popularność gamingu stała się motorem ogromnego wzrostu sprzedaży wszystkiego, co jest przeznaczone dla graczy, prowadząc do absurdów w rodzaju pomalowanych na czerwono "gamingowych" pendrive'ów czy podświetlanych na kolorowo kubków na napoje.

Notebooki do gier po prostu zalały sklepy, a konkurencja stała się niezwykle zaciekła. Nic dziwnego, że wiele firm uległo pokusie oszczędzania na niektórych elementach, wypuszczając sprzęt, który kusi atrakcyjną ceną oraz "gamingowym" wyglądem i specyfikacją. Tymczasem, jak pokazują notebooki, które nominowaliśmy do nagrody Laptopa Gamingowego Roku w plebiscycie Imperatorów 2021,* nie ma drogi na skróty, bo w projektowaniu maszyny do grania liczą się szczegóły*.

Elementem, który za często pada ofiarą oszczędności, a który ogromnie wpływa na jakość grania, jest system chłodzenia. Jeśli nie będzie adekwatny do postawionego przed nim zadania, rosnąca temperatura obciążonych wydajnych komponentów szybko wymusi obniżenie wydajności - alternatywą jest zniszczenie sprzętu. Chcesz móc płynnie pograć CP2077 w wysokich detalach przez… 10 minut? Kup notebooka, którego producent oszczędzał na chłodzeniu.

Chłodzenie to dopiero czubek góry lodowej. Ogromnie ważny, ale jednak tylko czubek. O tym, czy granie będzie czystą przyjemnością, czy raczej torem przeszkód decyduje mnóstwo elementów takich jak dobrze zaprojektowane klawisze, jakość zastosowanego ekranu, a nawet lokalizacja portów, żeby nie wspomnieć już o takich oczywistościach, jak dobranie wszystkich elementów konfiguracji w sposób nie powodujących powstawania wąskich gardeł ograniczających wydajność.

Wszystkie nominowane notebooki to sprzęt, który można bez wahania polecić każdemu graczowi. Top of the top i creme de la creme. Ale zwycięzca może być tylko jeden i waszymi głosami stał się nim Acer Predator Helios 500, w którym, trzeba to powiedzieć, wszystkie detale są na poziomie bliskim perfekcji.

Laptop Biznesowy Roku 2021: Apple Macbook Pro M1

Notebooki biznesowe zaczynały jako urządzenia do ciężkiej pracy. Odporne na brutalne, biurowe traktowanie, wyposażone we wszystkie złącza, które mogą być potrzebne do podłączenia drukarek, monitorów, skanerów i miliona innych urządzeń peryferyjnych, zaopatrzone w zabezpieczenia dostępu niezbędne do tego, żeby chronić korporacyjne informacje i pojemne baterie, by można było dłużej zarabiać pieniądze dla firmy.

Autor: Konstanty Młynarczyk | 11.02.2022

Równolegle notebooki dla użytkowników prywatnych stawały się coraz bardziej eleganckie i wydajne, zachwycając smukłymi obudowami i świetnymi ekranami oraz licznymi funkcjami dodatkowymi. Aż wreszcie linia między najlepszymi przedstawicielami obydwu kategorii zaczęła się rozmywać - pojawili się prosumenci tacy jak pracujący na zlecenie specjaliści, graficy, fotografowie.

Dziś topowe komputery przenośne z kategorii, którą nazwaliśmy notebookami biznesowymi, to tak naprawdę uniwersalne urządzenia zaprojektowane z myślą nie tyle o pracownikach korporacji, ale raczej z zamiarem jak najlepszego spełnienia całej listy często sprzecznych oczekiwań, jakie może mieć wobec komputera współczesny profesjonalista. Jakie to oczekiwania?

Pierwszym paradoksem, z którym zmagają się producenci, jest próba zapewnienia maksymalnej wydajności, jak najdłuższego czasu pracy na baterii oraz jak najmniejszych rozmiarów i wagi. Więcej mocy obliczeniowej oznacza większe zużycie energii i wyższą temperaturę i konieczność stosowania wydajniejszego systemu chłodzenia. To oznacza większą obudowę oraz krótszy czas pracy na baterii - chyba, że zwiększy się rozmiar akumulatorów, co z kolei zwiększa wagę…

Wobec problemów, jakie stwarza poradzenie sobie z powyższym dylematem, inne kwestie okazują się zaledwie drobnymi niedogodnościami: jak zmieścić bardzo duży ekran i pełnowymiarową klawiaturę w bardzo małej obudowie? Jeśli zmniejszymy ramki ekranu, gdzie podziać kamerę? Jak, mimo odchudzania obudowy do granic możliwości, umieścić w niej porty i złącza pozwalające na wygodną współpracę z urządzeniami peryferyjnymi? Każdy z producentów najlepszych z najlepszych, czyli notebooków biznesowych, które trafiły do naszego top 5 i zdobyły nominację do Imperatorów, daje na te pytania trochę inną odpowiedź.

Dell, projektując model XPS 15 "wymaksował", mówiąc językiem graczy, wydajność, wygodę i możliwości swojego komputera, decydując, że waga i czas pracy są nieco (tylko nieco!) mniej ważne. Z kolei Lenovo stworzyło notebooka, który wydaje się nic nie ważyć i jest tak cienki, iż trudno uwierzyć, że jest w stanie wytrzymać bardzo surowe traktowanie. Ceną, jaką płaci za to przyszły użytkownik ThinkPada X1 Titanium Yoga, jest niższa wydajność oraz troszkę (tylko troszkę!) mniejszy ekran. Microsoft poszedł ze swoim Surface Pro 8 w jeszcze inną stronę, dokonując rzeczy wydawałoby się niemożliwej i zamykając wydajny komputer w obudowie tabletu. Ale jak się okazało, największe uznanie zdobyła firma Apple i jej najnowszy MacBook Pro. Dlaczego?

Apple, jak się wydaje, znalazło złoty klucz do tajemnicy notebooków biznesowych. Klucz, któremu na imię M1. To nowy chip, który w odróżnieniu od bazujących na architekturze x86 procesorów Intela i AMD wykorzystuje znacznie bardziej energooszczędną i emitującą mniej ciepła, znaną ze smartfonów i tabletów architekturę ARM. Przełomem w przypadku M1 jest wydajność, która nie tylko dorównuje, ale w wielu aspektach przewyższa tradycyjne CPU, dając projektantom MacBooków świętego graala: wydajność, energooszczędność i niską temperaturę w jednym.

Smartfon Konsumencki Roku 2021: Samsung A52

Który smartfon najlepiej łączy rozsądną cenę z bogatymi możliwościami? Waszym zdaniem najlepszym wyborem jest Samsung Galaxy A52.

Autor: Miron Nurski | 11.02.2022

Sztandarowe telefony popularnych marek potrafią kosztować dwie średnie krajowe. Dlatego do plebiscytu Imperatory 2021 dołączyliśmy kategorię Smartfon Konsumencki Roku, która pozwoliła nam wyłonić produkty o najlepszym stosunku ceny do jakości.

Dzięki 34 proc. głosów Samsung Galaxy A52 pokonał bardzo mocną konkurencję w postaci smartfonów Motorola Moto G60, realme GT Master Edition, Redmi Note 10 Pro oraz Sony Xperia 10 III.

Telefon Samsunga wyróżnia się ekranem AMOLED o wysokiej częstotliwości odświeżania, poczwórnym aparatem z optyczną stabilizacją obrazu, głośnikami stereo, solidną specyfikacją, wodoszczelną obudową oraz - opcjonalnie - łącznością 5G. Podstawowy wariant kosztował w dniu premiery 1599 zł, a więc trafił na ulubiony segment cenowy Polaków.

Warto przypomnieć, że poprzednik tego smartfonu - Galaxy A51 - był w 2020 roku najpopularniejszym smartfonem z Androidem na świecie.

uwaga

Niektóre elementy serwisu mogą niepoprawnie wyświetlać się w Twojej wersji przeglądarki. Aby w pełni cieszyć się z użytkowania serwisu zaktualizuj przeglądarkę lub zmień ją na jedną z następujących: Chrome, Mozilla Firefox, Opera, Edge, Safari

zamknij